2013

0

Fred Flinstone powiedziałby tak: „Wilma I`m home..!!!”, a ja się bardzo cieszę, że mogę Was powitać w Nowym Roku:)
Zrobiłem sobie długi urlop od wszystkiego, a dzisiaj powrót do codzienności, pracy i oczywiście badań. Bardzo lubię swoją codzienność, więc koniec urlopu spędziłem w oczekiwaniu na powrót do Warszawy, choć z drugiej strony byłem z mamą, z którą zawsze spędzamy fajny czas. Dziś akurat wypadła kolejna wizyta w szpitalu i okazało się, że w ogóle nie przytyłem. Na nic wmuszanie jedzenia, bo przyznam, że w wigilię jadłem wszystko, później też starałem się dużo jeść a waga znowu 53 kg. Najważniejsze to jednak to, żebym jutro nie otrzymał informacji o zmniejszeniu dawki, bo wtedy wiadomo jak wpłynie to na wyniki leczenia…..a propo leczenia to podczas świątecznych biesiad nasłuchałem się, że po co się leczę, że nie potrzebnie, dlaczego nie piję alkoholu, dlaczego nie jem tłuszczu, a powinienem itp…wyjątkowo źle ostatnio znoszę takie rozmowy, a przede wszystkim z takimi ludźmi, którzy i tak wiedzą lepiej. Z ludźmi, którzy nic nie wiedzą o chorobie, nie rozumieją jej, leczenia itp… trudno dyskutować, zresztą chyba nie warto, żeby się nie denerwować…Okazuje się, że wszyscy mądrzejsi od lekarzy, bo lekarze przecież kłamią.Trudno…przy najbliższych okazjach będę unikał konfrontacji na drażliwe tematy….drażnią mnie ostatnio znowu zapachy, zresztą wiele rzeczy mnie drażni, ale mam nadzieję, że to też tylko chwilowe i obejdzie się bez konsultacji z lekarzem, bo staję się pewnie coraz bardziej nieznośny.
A jak Wasze świętowanie? 🙂 Oszczędzaliście Wasze wątróbki? Czy przeciwnie i miały bardzo pracowite święta?
Od tego roku przyjąłem zasadę, że niczego od Nowego Roku nie oczekuję, nie mam żadnych postanowień noworocznych. Jeśli trafi się coś pięknego to będzie super, a jeśli nie to przynajmniej uniknę rozczarowania, że Ten rok znowu mi tego nie dał, a tak liczyłem…Najlepiej liczyć na siebie 🙂 wierzcie w swoje możliwości i pędźcie do przodu (na tyle ile możecie). Jeśli Wy natomiast macie jakieś postanowienia, pragnienia co do Roku 2013 to życzę Wam wszystkim spełniania wszystkich planów i dotrzymania każdego noworocznego postanowienia 🙂

Pamiętajcie, że cały czas możecie do mnie pisać na adres: hcvtoniewyrok@gmail.com

AUTOR

Sebastian Gawlik

Rok 2015 to wielki przełom w moim życiu. 18 grudnia otrzymałem ostateczny wynik potwierdzający moje wyleczenie. Wirus niewykrywalny - JESTEM ZDROWY! Po niemal 8 latach zmagań, nieudanej terapii dwulekowej, wreszcie udało się osiągnąć cel i pozbyć wirusa z organizmu. Niech ten blog będzie wsparciem dla wszystkich, którzy dopiero zaczynają walczyć o swoje zdrowie i nadzieją, że pełne wyleczenie HCV jest możliwe.

This Campaign has ended. No more pledges can be made.