90!

IMAG0282 0

Jakie to szczęście, że niczego nie oczekiwałem od Nowego roku, bo już by było rozczarowanie, a mamy dopiero 4 stycznia…
Wyniki znowu poszły w dół, więc znowu minimalne dawki i kolejne badania nie za miesiąc a za dwa tygodnie. Jeśli tak dalej pójdzie to czuję, że ta walka będzie jednak przegrana. Dawki poniżej 80% to znikoma skuteczność terapii, co doskonale widać w moich wynikach i minimalnym spadku wiremii.
Nie chcałem brać zwolnienia, bo w sumie dobrze się czuję i nie chcę robić zaległości w firmie. Jeśli natomiast okaże się to za moment koniecznie to trudno, zdrowie ważniejsze.
Pocieszające jest to, że mamy piąteczek:) czyli dla większości początek weekendu, a ja z tego żalu dzisiaj serwuję placki ziemniaczane. Kto chętny? :)

Bawcie się dobrze w weekend!


AUTOR

Sebastian Gawlik

Rok 2015 to wielki przełom w moim życiu. 18 grudnia otrzymałem ostateczny wynik potwierdzający moje wyleczenie. Wirus niewykrywalny - JESTEM ZDROWY! Po niemal 8 latach zmagań, nieudanej terapii dwulekowej, wreszcie udało się osiągnąć cel i pozbyć wirusa z organizmu. Niech ten blog będzie wsparciem dla wszystkich, którzy dopiero zaczynają walczyć o swoje zdrowie i nadzieją, że pełne wyleczenie HCV jest możliwe.

  • Hej! to nie lepiej jak byś wziął zwolnienie, i tak porządnie poleniuchował? a chyba lepiej jak jest minimalny spadek wiremii niż w ogóle?

  • Hej;) cały listopad i pierwszy tydzień grudnia leżałem w domu i dopiero co sobie wszystko wyprowadziłem w firmie na czysto dlatego chcę w tej chwili uniknąć tego zwolnienia.Co do wiremii to po tylu tygodniach spadek powinien być już znacznie większy, a wiremia praktycznie stoi w miejscu mimo dość niskiego poziomu wyjściowego.

  • Seba, głowa do góry, najważniejsze być pozytywnie nastawionym :)

    Też bardzo nie lubię chodzić na zwolnienia – ale to chyba przez moja duże poczucie odpowiedzialności 😀

    Mmm… Placki wyglądają smakowicie :)
    Został jakiś dla mnie ?

  • Hej:) Staram się myśleć pozytywnie, ale nie zawsze mi to wychodzi. Napisz lepiej jak się czujesz po pierwszym zastrzyku? Ile bierzesz rybawiryny? Ja dopiero po miesiącu zacząłem odczuwać skutki uboczne, prócz tego, że ponad pół dnia po pierwszym zastrzyku nie miałem czucia w dwóch palcach lewej ręki. Placki jeszcze są:)

  • Sebastian a czy coś bierzesz, żeby mieć lepsze wyniki, ratujesz się czymś? Mówiłam o pokrzywie:)naprawde to jest rewelka,:) będzie dobrze:))))

  • Nom to prawda – jestem już po pierwszym piątkowym „strzale” :)

    Kila godzin po zastrzyku pojawiły się: ogromne uczucie zimna, mocne dreszcze i ból w kościach. Na szczęście APAP rozwiązał sprawę :) Następnego dnia cały dzień byłem osłabiony – nie byłem w stanie podnieść niczego cięższego, ból kości również się utrzymywał.
    A dziś już jest w miarę OK, pozostało jedynie lekkie osłabienie, dlatego mam nadzieje, że jutro już będę czuł się jak młody bóg 😀

    Wczoraj na czacie HCV Prometeusze ktoś powiedział, że tran jest rewelacyjną metodą utrzymania wyników normie. Słyszeliście coś na ten temat?

    Kasia G – o jakiej pokrzywie mówisz? Jakieś tabletki z pokrzywą tak? Bo mi tylko do głowy przychodzi szampon do włosów 😀

  • Czyli źle nie było;) oby tak dalej;) Kasia pisała o soku z pokrzywy, sprzedawany jest w butelkach i ponoć najlepszy jest z Łomianek. Kilka dni temu dostałem też informację, że pomocny jest korzeń mniszka lekarskiego. Można go kupić w zielarskich, albo w aptekach z ziołami. Jutro idę na poszukiwania.

  • I jak poszukiwania ?
    Udało się dostać „towar” ? :)

  • Kolego Gumis1986 jak się czujesz dzisiaj? Ja dopiero od 6 lutego zaczynam przygodę z interferonem:)

  • Okazuje się, że zdobycie soku w Warszawie nie jest takie proste. Wczesniej jak poprawiły mi się wyniki to nie szukałem, ale teraz chcę koniecznie sprawdzić na własnej skórze. Znalazłem na mokotowie super sklep zielarski z jedzeniem ekologicznym i z korzeniem mniszka nie było problemu, natomiast sok z pokrzywy szybko schodzi (ludzie przy nowotworach, chemioterapii ponoć piją na potęgę;) i nie było, szukałem w okolicznych aptekach i też był problem.W jednej pan sprawdził i powiedział, że nawet nie może zamówić, bo nie ma w hurtowniach..Bliżej centrum w aptece udało mi się kupić niby sok, ale okazało się, że o jakiś płyn i ma w sobie mega dużo alkoholu, więc do wyrzucenia…Udało się wreszcie kupić na Mariensztacie;) prawdziwy sok z firmy ekomedica, dość drogi bo 34 zł za 500 ml, ale skład to 99,8% to sok z pokrzywy;) U mnie na pradze też problem, mają mi zamówić, bo już się zabezpieczam na przyszłość;)

  • Powiem wam, że w niedziele czułem się już nieźle więc myślałem, że poniedziałek będzie jeszcze lepszy i tak też było, ale tylko do południa. W pracy około godziny 13:00 zaczęły mnie boleć nogi, a kilka chwil później wszystkie kości, do tego doszło osłabienie. Niestety nie miałem ze sobą APAP’u więc pozostało mi wytrzymanie do 16:00 kiedy to po wyjściu z pracy i dotarciu do domu od razu go wziąłem i uciąłem krótką drzemkę.
    Dziś mamy wtorek i na szczęście po wczorajszych perypetiach nie ma śladu :)

    W takim razie Kasiu G – będziemy jechali na tym samym wózku – dzielić nas będzie tylko miesiąc leczenia :)

    To mówisz Seba, że sok z pokrzywy to chodliwy towar ? 😀
    Fajnie, że udało ci się go dostać, teraz pozostaje nam czekać na szybką poprawę wyników :)

  • Teraz podczas leczenia musisz się do tego przyzwyczaić. Ponoć najgorsze pierwsze 3 miesiące, a potem organizm lepiej znosi leki. Jednak z historii jakie otrzymuje wynika, że jest to różne. U mnie wygląda to tak, że np. wstaję rano i też mi się wydaje, że jest ok, a jak próbuję podbiec do autobusu, albo muszę wejść kilka pięter po schodach dostaje zadyszki jak emeryt. Kilka razy zasłabłem, bo wydawało mi się, że dam radę, dlatego teraz unikam długoterminowych zobowiązań, bo nigdy nie wiem jak się będę czuł za kilka dni. Co do soku jestem strasznie ciekaw czy to coś da, smak gó…ny, a mniszek w smaku nawet nawet. Jak dla mnie przypomina jedną z herbat jakie podaje się w japońskich restauracjach:P (nie pamiętam nazwy) Oszczędzaj się i powodzenia:)

  • Hej:) oj tak pokrzywa ma okropny smak, ale wszystko się robi żeby było ok. Zobaczycie, że będzie poprawa ja to doświadczyłam. Ja się troche boję, bo jeszcze nie lecze się a morfologia słaba i w dodatku cukier mi skacze wczoraj miałam 268, trochę jestem podłamana:(

  • Kasiu może to tylko chwilowe, wszyscy teraz łapią jakieś przeziębienia, brak słońca itp. więc może i nasze wyniki za moment się poprawią :) Jak piłaś sok miałaś potrzebę częstszych wizyt w wc?:P

  • oj tak często korzystam z wc, jak piję pokrzywe, ale tak jak dla mnie to trochę ruchu hehehe, ja pisałam Ci ze byłam na zwolnieniu od października to jestem do tej pory, bo lekarz z medycyny pracy nie dopuścił mnie do pracy i dzisiaj dostałam zwolnienie do 5 lutego a 6 lutego przejmuje mnie odział dzienny, pierwszy strzał:) takze ja cały czas odpoczywam. W pracy mam dobrą sytuację więc mogę sobie pozwolic.

This Campaign has ended. No more pledges can be made.

  • 0 Backers

    Wypełnij ankietę!