Skóra

skin_ 0

Dawno nie pytałem, więc… Jak się macie? :) Swoją drogą sporo piszecie, więc trochę o Was cały czas wiem. Cieszę się z tego bardzo! Cieszę się jak piszecie, że terapia przebiega ok, że skutki uboczne są, ale da się żyć i z drugiej strony przeżywam maile gdzie się nie udało, gdzie nie ma ratunku…

Trzymajcie mocno kciuki, bo jesteśmy na dobrej drodze do realizacji moich planów odnośnie bloga, naszych historii i nagłośnienia sytuacji chorych w naszym kraju.

Póki co jestem po 2 dniach pracy po długim urlopie. Muszę przyznać, że ciężko wrócić, ale co zrobić? Trzeba dać radę :) Pewnie część z Was pamięta jak pisałem o problemach ze skórą podczas terapii. Po odstawieniu leków suchość skóry na ciele minęła, ale zacząłem zauważać, że mam zmiany w skórze na twarzy. Całe życie miałem tłustą cerę, pół życia walczyłem z trądzikiem, którym mógłbym podzielić się z kilkoma osobami. Moja twarz to był jeden wielki pryszcz….aż tudno w to dzisiaj uwierzyć. W trakcie terapii sebum nie stanowiło problemu i po terapii wydawało się, że wszystko wróciło do normy. Jednak dotykając twarzy czuję lcały czas ekką szorstkość (i nie jest to zarost :P). Dziś miałem okazję skorzystać z konsultacji kosmetycznych i okazało się, że faktycznie z cery tłustej zrobiła się cera mieszana z przesuszeniami na policzkach. Nie wiem ile w tym zasługi interferonu, a ile klimatyzacji, ale wiem juz przynajmniej na czym stoję i jak działać. Czy w Waszych organizmach po zakończonej terpii również zaszły jakieś poważne zmiany, które nie ustąpiły nawet pół roku po odstawieniu leków?

AUTOR

Sebastian Gawlik

Rok 2015 to wielki przełom w moim życiu. 18 grudnia otrzymałem ostateczny wynik potwierdzający moje wyleczenie. Wirus niewykrywalny - JESTEM ZDROWY! Po niemal 8 latach zmagań, nieudanej terapii dwulekowej, wreszcie udało się osiągnąć cel i pozbyć wirusa z organizmu. Niech ten blog będzie wsparciem dla wszystkich, którzy dopiero zaczynają walczyć o swoje zdrowie i nadzieją, że pełne wyleczenie HCV jest możliwe.

  • W trakcie terapii miewałem różne problemy natury dermatologicznej. Po jej zakończeniu, gdy wydawało się, że wszystkie minęły, po pewnym czasie podobnie jak u Ciebie suchość wróciła. Dermatolog poleciła mi kilka różnych preparatów, z których wybrałem balsam Lipikar Baume AP. Obecnie nie używam żadnych płynów czy kremów po goleniu, a jedynie wspomniany balsam i jestem z niego bardzo zadowolony. Nie jest tłusty, a jednak skóra przez cały dzień pozostaje elastyczna. Do tego łagodzi podrażnienia i działa przeciwświądowo. Warto spróbować.

  • Mirku dzięki za podpowiedź! Póki co zaopatrzyłem się w olej arganowy sprowadzany bezpośrednio z Maroka i muszę przyznać, że też działa. Minusem jest to, że kładę się spać wypaćkany olejem, ale jest zdecydowanie lepiej. W przyszłości wykonam sobie również zabiegi głęboko nawilżające i regererujące, ale z racji kosztów muszę to odłożyć w czasie. Balsam może okazać się dobrą sprawą na dzień. Pozdrawiam :)

  • Polka

    Mam zdiagnozowane HCV i jestem przed leczeniem. Ale po pobytach w szpitalu dokucza mi okropnie problem ze skórą. Nigdy nie miałam trądziku i nagle on się uaktywnił. Wylądowałam na zakaźnym z WZW A i w między czasie odkryto u mnie przewlekłe zapalenie wątroby typu C. I od kilku miesięcy nie mogę pozbyć się pryszczy. Czy to ma jakiś związek z HCV? Jeśli tak, to kto może mi pomóc? Mam dość już tego bajzlu na twarzy, ramionach i szyi.

This Campaign has ended. No more pledges can be made.

  • 0 Backers

    Wypełnij ankietę!