Idą zmiany :)


Wysiadamy przed jakimś domem - jest ciemno, wchodzimy do środka. Wita nas sympatyczny człowiek, który po kilku minutach prowadzi nas przez ciemny korytarz i zakłada czarne opaski na oczy. W pewnym momencie zatrzymujemy się i każdy z nas z osobna wprowadzany jest do pokoju. Drzwi się zamykają. Czas start! Mamy godzinę na wydostanie się ze środka. W pokoju ciemno, jedna osoba jest przykuta do kaloryfera, a, żeby wyjść musimy rozwiązać wiele łamigłówek i zagadek.
Wydostanie się zajęło nam 41 minut! co stanowi ponoć rekord tego miejsca! Zabawa rewelacyjna :) O szczegółach  zadań, rekwizytów i innych atrakcji nie będę pisał, żeby nie psuć zabawy dla tych, którzy być może wybiorą się, żeby zagrać. Przed nami jeszcze 2 pokoje i na pewno jak będzie okazja znowu wrócimy, by dać się zamknąć. Polecam :)

Dziś nie dość, że piątek to mogę ogłosić, że lada moment czekają nas zmiany! Niebawem spełnią się plany, o których pisałem na początku roku! Cieszę się bardzo!!! :)

Spokojnego weekendu!
Pamiętajcie, że w niedzielę cofamy czas!






















Zimno!


Zgłaszam protest! Kto wyłączył ogrzewanie na dworze? I jeszcze do tego deszcz! Ręka mi przymarzła do parasola, a autobus jak to o tej porze roku nie miał ogrzewania. U nas ogrzewanie włącza się w lato...sorry, taki klimat...Jak już ponarzekałem, to przypominam, że czekam cały czas na Wasze informacje dotyczące laktoferyny. A ma rozgrzanie zapraszam do posłuchania piosenki.



Uwielbiam takie klimaty! Wpadło mi, to w ucho w niedzielę i nie mogłem się oprzeć pokusie i od razu nagrałem swoją wersję. Zmontowane na szybko, bez czyszczenia i innych studyjnych "polepszaczy". Jak tylko będzie okazja nagram to w bardziej zawodowych warunkach.

Dziś czeka mnie nie lada atrakcja.Po pracy idę z przyjaciółmi w miejsce, gdzie słowo gra nabiera zupełnie innego znaczenia. Zostanę na godzinę zamknięty w pokoju i będę musiał rozwiązać wiele łamigłówek, szyfrów i zadań, żeby się z niego wydostać. Jest na to godzina. Na szczęście nie idę sam :) Jak nie będę pisał przez kilka dni, to będzie oznaczać, że nam nie wyszło i cały czas siedzimy w zamknięciu.Gdyby co szukajcie tutaj: http://enigmaroom.pl/o-co-w-tym-chodzi/

Trzymajcie się ciepło!

Laktoferyna


Jak pisałem wiele razy jestem bardzo ostrożny w stosunku do suplementów i innych cudownych preparatów wspomagających wątrobę. Zdarzają się jednak tematy, które warte są uwagi i dyskusji.
Dziś chciałem wspomnieć o laktoferynie. Jeśli macie jakąś wiedzę, stosujecie lub mówili Wam o niej Wasi lekarze dajcie proszę znać!

Laktoferyna – endogenne białko globularne z grupy transferryn, o właściwościach przeciwbakteryjnych. Jako mechanizm wrodzonej odporności bazuje na wysokim powinowactwie laktoferyny do żelaza, jego wyłapywaniu i blokowaniu dostępności dla bakterii. Laktoferyna obecna jest w mleku i wydzielinach śluzowych oraz ziarnach komórek żernych, np. granulocytów.

Trawienie enzymatyczne laktoferyny prowadzi do otrzymania peptydu-laktoferyny o silniejszych właściwościach przeciwbakteryjnych niż białko natywne. W większych stężeniach występuje w organizmie w siarze, ślinie, mleku, łzach oraz granulocytach obojętnochłonnych.

Laktoferyna występuje też w mleku karmiącej matki, dzięki któremu noworodek otrzymuje składniki odżywcze oraz ochronę przeciwbakteryjną. Proteina ta jest komponentem odporności nieswoistej (wrodzonej) i współtworzy pierwszą linię obrony organizmu przed patogenami. 

Laktoferyna posiada właściwości:

immunomodulujące,
przeciwwirusowe,
przeciwbakteryjne,
przeciwgrzybiczne,
przeciwpasożytnicze,
przeciwzapalne,
przeciwnowotworowe

W dokumencie Jolanty Artym i Michała Zimeckiego "Rola laktoferyny w zakażeniach i zapaleniu" można przeczytać, że m.in. laktoferyna może wzmacniać działanie niektórych leków przeciwwirusowych.



Zapoznajcie się z całym dokumentem:
http://evereth.home.pl/archiwum-pdf/FZ/2013/6/5.pdf

W aptekach laktoferyna dostępna jest w kapsułkach lub w postaci proszku do sporządzenia zawiesiny doustnej. Pytanie czy taki  sklepowy suplement ma wystarczające stężenie, żeby wspomagać zmniejszanie replikacji wirusa? I w jakich dawkach trzeba by go zażywać, żeby był skuteczny?


źródło:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Laktoferyna

http://evereth.home.pl/archiwum-pdf/FZ/2013/6/5.pdf


Harvoni - kolejna nadzieja dla zakażonych HCV

Wyobraźcie sobie terapię, która składa się  tylko z jednej tabletki dziennie, bez skutków ubocznych i po 12 tygodniach ujemny wynik HCV-RNA..Kolejny lek, który został już zarejestrowany daje taką możliwość. I znowu jak w przypadku samego sofosbuviru nie sposób się cieszyć, kiedy widzi się cenę terapii - prawie 100 tyś. dolarów za terapię 12 tygodniową i ponad 60 tyś. dolarów za terapię 8 tygodniową.

Więcej o tym i o innych lekach poczytacie na zaprzyjaźnionym blogu, który w całości poświęcony jest właśnie leczeniu i sprawom związanym z nowymi lekami:







"Abecadło Zdrowia" - Poszukiwany, poszukiwana :)



Kilka miesięcy temu miałem wielką przyjemność udzielić wywiadu dla magazynu "aBeCadło zdrowia"
http://wzwc.pl/files/abecadlo/abecadlo_1(25)_14.pdf
Teraz czas na Was! Jestem przekonany, że wśród Was jest mnóstwo osób, kóre mimo HCV działają, spełniają się zawodowo, realizują marzenia i pomagają innym.
Magazyn poszukuje osób, które opowiedzą o sobie, swoich działaniach, które podzielą się swoją pozytywną energią i dzięki temu być może pomogą innym  zmienić nastawienie do choroby.

Jeśli chcecie pojawić się w aBeCadle napiszcie na mój mail: hcvtoniewyrok@gmail.com, podam namiar do redaktora prowadzącego.

Chętnie poczytam o Waszych działaniach :)
Polecam też najnowsze wydanie magazynu:
http://wzwc.pl/files/abecadlo/abecadlo_2(26)_14.pdf




Podsumowanie konferencji WZW C


Uwielbiam te moje leniwe niedziele. Marnowanie czasu przed telewizorem, słuchanie muzyki, dopieszczanie kota, który wreszcie dostaje tyle drapania i przytulania, ile chce. Każdy zasługuje na taki reset i, choć wiem, że dzień przed telewizorem, to nic twórczego i rozwijającego, to...dajmy sobie trochę luzu :) Po całym tygodniu na pełnych obrotach taki dzień leniwca, to jak ładowanie baterii do kolejnych działań,,,przynajmniej dla mnie. Miło powspominać, tym bardziej, że dziś 13 i w dodatku poniedziałek! Na szczęście nie taki straszny jak go malują. A Wy jak spędzacie wolny czas?

Przyszedł czas na podsumowanie konferencji WZW C. Dziś ostatni materiał, w którym Pani Barbara Pepke - prezes Fundacji "Gwiazda Nadziei" opowiada o problemach pacjentów. Mam nadzieję, że z poprzednich wykładów dowiedzieliście się wielu nowych, ciekawych rzeczy. Jak tylko będą inne konferencje, zjazdy itp., w których będę mógł uczestniczyć, to obiecuję kolejne relacje :) Wiedzy nigdy za wiele!






Koszty pośrednie WZW C


Dziś będzie o pieniądzach. Wreszcie powoli w naszym kraju zaczyna się liczyć koszty pośrednie chorób. Okazuje się, że licząc koszty WZW C m.in. renty, zwolnienia lekarskie, przedwczesne zgony spowodowane  np. marskością, czy rakiem wątroby, niezdolność do pracy, to wychodzą nam astronomiczne sumy. WZW C kosztuje nas rocznie kilkaset milionów zł...
Jeśli do Ministerstwa Zdrowia nie przemawia fakt, że choroba jest dramatem wielu ludzi,dramatem rodzin, którym umierają bliscy i każdy rok czekania na nowe leki, to śmierć wielu pacjentów, to może przemówi do nich fakt finansowy?. Nie od dziś wiadomo, że lepiej zapobiegać niż leczyć...
Wprowadzając odpowiedni, długofalowy program terapii na prawdę można zdecydowanie zmniejszyć ilość zakażonych i roznoszenia wirusa, a zainwestowane pieniądze zwrócą się kiedyś w postaci mniejszej ilosci zwolnień lekarskich, większej efektywności pracy, mniejszą umieralnością na raka wątroby itp...Pewnie chodzi o to "kiedyś"...

Zapraszam na bardzo ciekawy wykład "Koszty pośrednie WZW C"Pana Stefana Bogusławskiego z firmy Sequence HC Partners sp. z o.o







Kalendarz

Popularne posty

Google+