Radości i smutki


www.rhayader.art.pl

Jestem zodiakalną wagą. Całe moje życie to wyważanie; relaxu i zabawy, pracy i odpoczynku, dobrych i złych decyzji. Równowaga musi być! I tak kiedy z jednej strony cieszę, że czyjaś terapia zakończyła się sukcesem, to z drugiej dostaję maila, że ponad 70 tygodni walki poszło na marne.Wynik dodatni. Kiedy cieszę się, że w ankietach spada ilość osób, które stykają się ze stygmatyzacją pojawia się temat policjantów zwalnianych ze służby. Wczoraj byłem gościem Gali Akademii Stylu Klubu Integracji Europejskiej podczas której "Gracje" odebrały: Beata Tyszkiewicz, Izabela Trojanowska, Otylia Jędrzejczak, Laura Łącz, a dziś leżę grzecznie z kotem przed telewizorem. Waga towarzyszy mi całe życie. W liceum technicznym o profilu chemicznym do którego uczęszczałem robiliśmy masę doświadczeń. Gram jakiegoś preparatu za dużo lub za mało mógł zepsuć całe doświadczenie. Na wagę łazienkową nie wchodzę...boję się, choć nie mam czego.

Wracając do tematu policjantów. Po wczorajszym poście nie musiałem długo czekać, żeby przekonać się, że sprawa Pana Tomasza nie jest odosobniona. I okazuje się, że nie tylko w Policji dochodzi do zwolnień osób zakażonych HCV. W przypadku innych służb mundurowych sytuacja jest dokładnie taka sama. Koszty ekonomiczne takich zwolnień są ogromne. Specjalistyczne kursy, szkolenia kosztują wiele pieniędzy, nie mówiąc już o rentach, których koszty ponosimy my wszyscy.
Ktoś zna się na prawie? Co my pacjenci możemy zrobić, żeby wreszcie ktoś zmienił przepisy?

I na koniec o kimś, kto walczył ponad siły i powinien być wzorem dla nas wszystkich.
Szala wagi przeciąża na korzyść smutku...[*]











Masz HCV? Nie możesz pracować w policji...?


Już wczoraj chciałem o tym napisać, ale mieliśmy taki paraliż na ulicach, że po wyjątkowo długim i trudnym powrocie do domu padłem jak zabity...Uważajcie na drodze!Wczorajszy wypadek na Trasie Łazienkowskiej zablokował całe miasto.

Temat jest bardzo poważny i dotyczy problemów z pracą u osób zakażonych HCV.

Poznajcie historię Pana Tomasza

gazetapolska.pl
"Policjant. Silny i wysportowany Tomasz w 2007 roku został skierowany na obowiązkowe badania okresowe. Dwa tygodnie później dostał od lekarzy wiadomość, która zmieniła wszystko - dowiedział się, że ma wirusa HCV. A ten wirus może wywołać wirusowe zapalenie wątroby (WZW) typu C. - To było jak wyrok. Od przedstawicieli komisji lekarskiej usłyszałem, że to automatycznie oznacza kategorię D. W ciągu chwili stałem się trwale niezdolny do służby. I życie mi się zawaliło - wspomina.


W Komendzie Wojewódzkiej Policji w Łodzi rozkładali ręce: - Cenimy sobie każdego funkcjonariusza, w którego jako instytucja zainwestowaliśmy i który z każdym rokiem nabywał doświadczenia. Tym bardziej jeśli nienagannie wywiązywał się ze swoich obowiązków. Niestety, przepisy nie dają nam fakultatywnego podejścia do kwestii zwolnienia przy orzeczeniu lekarskim o trwałej niezdolności do służby - tłumaczyła wtedy Joanna Kącka, rzeczniczka komendanta wojewódzkiego policji w Łodzi.

A wszystko przez rozporządzenie resortu spraw wewnętrznych sprzed 20 lat, które stanowi wytyczne dla komisji orzekających o przydatności do służby. Powstało ponad 20 lat temu. Zawiera ono wykaz chorób, które wykluczają ze służby. A wśród nich jest nosicielstwo HCV. - Lekarz orzecznik nie może dyskutować z przepisami. Wirusowe zapalenie wątroby w świetle obowiązującego prawa równa się automatycznie kategorii D. Nie ma miejsca na interpretacje i decydowanie, czy z tą przypadłością można iść do pracy w policji czy nie - wyjaśniał Robert Starzec, dyrektor szpitala MSWiA, gdzie komisja uznała Tomasza za inwalidę.

Tomasz ma 183 cm wzrostu, waży 94 kilogramy, obwód w bicepsie - 44 centymetry. Codziennie chodzi na siłownię. Co miesiąc - zamiast pensji, dostaje nieco ponad tysiąc złotych renty. - Nie wyobrażałem sobie, że tak już ma wyglądać moje życie - mówi."

Całość przeczytacie tutaj:
http://m.lodz.gazeta.pl/lodz/1,106512,16856205,Ma_wirusa_HCV_i_chce_wrocic_do_policji__REPORTAZ_.html

W 2013 Trybunał Konstytucyjny uznał, że  rozporządzenie resortu mówiące o orzekaniu o niezdolności do służby tylko na podstawie listy schorzeń  jest niezgodne z konstytucją.
Od razu przypomniała mi się głośna sprawa policjanta zakażonego wirusem HIV, która kilka lat temu obiegła media. Okazuje się, że już w 2009 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że nosiciele wirusa HIV mogą pracować w policji: http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/182874,Orzeczenie-sedziow-w-sprawie-zarazonych-policjantow

Skoro przepis jest zły, to dlaczego ciągle istnieje i jest stosowany?
Tu mogą pojawić się obawy, że przecież policjant na służbie ma kontakt z ludźmi i może być zagrożeniem. Pytanie, jak często widzicie policjantów na ulicy, którzy chodzą z otwartymi ranami?

"Na przykład wśród pracowników służby zdrowia, którzy zranili się przez skórę igłą lub innym ostrym przedmiotem skażonym krwią pacjenta zakażonego HCV ryzyko zakażenia i serokonwersji anty-HCV (we krwi pojawiają się dotąd nieobecne przeciwciała anty-HCV) wynosiła średnio 1,8% (zakres: 0-7%). W jednym z badań wykazano, że do zakażenia dochodziło tylko na skutek zranienia igłą do wstrzyknięć, która jest pusta w środku i przenosi więcej krwi. Do zakażenia HCV w następstwie kontaktu błon śluzowych z krwią pacjenta dochodzi bardzo rzadko, przy czym nie odnotowano zakażenia po zabrudzeniu krwią skóry (zdrowej lub uszkodzonej)."
dr n. med. Ernest Kuchar

Jakim zagrożeniem jest więc silny, wysportowany policjant, który np. patroluje ulice?
Ciekawe jak szybko zmieniłyby się przepisy, gdyby po przebadaniu wszystkich policjantów okazało się, że jeden ma HCV, inny HBV, inny HIV i trzeba zwolnić kilka procent załogi. Uważam, że przepis jest bardzo krzywdzący, a każda taka sprawa powinna być badana zawsze indywidualnie.

Czy w Waszych sytuacjach zawodowych również zdarzają się takie przypadki? Jeżeli zostaliście zwolnieni z pracy  lub macie problem ze znalezieniem pracy z powodu HCV dajcie znać. Wiem, że osoby z HCV mają problem z uzyskaniem książeczki sanepidowskiej...problem znika, kiedy nie mówi się o zakażeniu...

źródło:

http://m.lodz.gazeta.pl/lodz/1,106512,16856205,Ma_wirusa_HCV_i_chce_wrocic_do_policji__REPORTAZ_.html
 http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/182874,Orzeczenie-sedziow-w-sprawie-zarazonych-policjantow


Idą zmiany :)


Wysiadamy przed jakimś domem - jest ciemno, wchodzimy do środka. Wita nas sympatyczny człowiek, który po kilku minutach prowadzi nas przez ciemny korytarz i zakłada czarne opaski na oczy. W pewnym momencie zatrzymujemy się i każdy z nas z osobna wprowadzany jest do pokoju. Drzwi się zamykają. Czas start! Mamy godzinę na wydostanie się ze środka. W pokoju ciemno, jedna osoba jest przykuta do kaloryfera, a, żeby wyjść musimy rozwiązać wiele łamigłówek i zagadek.
Wydostanie się zajęło nam 41 minut! co stanowi ponoć rekord tego miejsca! Zabawa rewelacyjna :) O szczegółach  zadań, rekwizytów i innych atrakcji nie będę pisał, żeby nie psuć zabawy dla tych, którzy być może wybiorą się, żeby zagrać. Przed nami jeszcze 2 pokoje i na pewno jak będzie okazja znowu wrócimy, by dać się zamknąć. Polecam :)

Dziś nie dość, że piątek to mogę ogłosić, że lada moment czekają nas zmiany! Niebawem spełnią się plany, o których pisałem na początku roku! Cieszę się bardzo!!! :)

Spokojnego weekendu!
Pamiętajcie, że w niedzielę cofamy czas!






















Zimno!


Zgłaszam protest! Kto wyłączył ogrzewanie na dworze? I jeszcze do tego deszcz! Ręka mi przymarzła do parasola, a autobus jak to o tej porze roku nie miał ogrzewania. U nas ogrzewanie włącza się w lato...sorry, taki klimat...Jak już ponarzekałem, to przypominam, że czekam cały czas na Wasze informacje dotyczące laktoferyny. A ma rozgrzanie zapraszam do posłuchania piosenki.



Uwielbiam takie klimaty! Wpadło mi, to w ucho w niedzielę i nie mogłem się oprzeć pokusie i od razu nagrałem swoją wersję. Zmontowane na szybko, bez czyszczenia i innych studyjnych "polepszaczy". Jak tylko będzie okazja nagram to w bardziej zawodowych warunkach.

Dziś czeka mnie nie lada atrakcja.Po pracy idę z przyjaciółmi w miejsce, gdzie słowo gra nabiera zupełnie innego znaczenia. Zostanę na godzinę zamknięty w pokoju i będę musiał rozwiązać wiele łamigłówek, szyfrów i zadań, żeby się z niego wydostać. Jest na to godzina. Na szczęście nie idę sam :) Jak nie będę pisał przez kilka dni, to będzie oznaczać, że nam nie wyszło i cały czas siedzimy w zamknięciu.Gdyby co szukajcie tutaj: http://enigmaroom.pl/o-co-w-tym-chodzi/

Trzymajcie się ciepło!

Laktoferyna


Jak pisałem wiele razy jestem bardzo ostrożny w stosunku do suplementów i innych cudownych preparatów wspomagających wątrobę. Zdarzają się jednak tematy, które warte są uwagi i dyskusji.
Dziś chciałem wspomnieć o laktoferynie. Jeśli macie jakąś wiedzę, stosujecie lub mówili Wam o niej Wasi lekarze dajcie proszę znać!

Laktoferyna – endogenne białko globularne z grupy transferryn, o właściwościach przeciwbakteryjnych. Jako mechanizm wrodzonej odporności bazuje na wysokim powinowactwie laktoferyny do żelaza, jego wyłapywaniu i blokowaniu dostępności dla bakterii. Laktoferyna obecna jest w mleku i wydzielinach śluzowych oraz ziarnach komórek żernych, np. granulocytów.

Trawienie enzymatyczne laktoferyny prowadzi do otrzymania peptydu-laktoferyny o silniejszych właściwościach przeciwbakteryjnych niż białko natywne. W większych stężeniach występuje w organizmie w siarze, ślinie, mleku, łzach oraz granulocytach obojętnochłonnych.

Laktoferyna występuje też w mleku karmiącej matki, dzięki któremu noworodek otrzymuje składniki odżywcze oraz ochronę przeciwbakteryjną. Proteina ta jest komponentem odporności nieswoistej (wrodzonej) i współtworzy pierwszą linię obrony organizmu przed patogenami. 

Laktoferyna posiada właściwości:

immunomodulujące,
przeciwwirusowe,
przeciwbakteryjne,
przeciwgrzybiczne,
przeciwpasożytnicze,
przeciwzapalne,
przeciwnowotworowe

W dokumencie Jolanty Artym i Michała Zimeckiego "Rola laktoferyny w zakażeniach i zapaleniu" można przeczytać, że m.in. laktoferyna może wzmacniać działanie niektórych leków przeciwwirusowych.



Zapoznajcie się z całym dokumentem:
http://evereth.home.pl/archiwum-pdf/FZ/2013/6/5.pdf

W aptekach laktoferyna dostępna jest w kapsułkach lub w postaci proszku do sporządzenia zawiesiny doustnej. Pytanie czy taki  sklepowy suplement ma wystarczające stężenie, żeby wspomagać zmniejszanie replikacji wirusa? I w jakich dawkach trzeba by go zażywać, żeby był skuteczny?


źródło:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Laktoferyna

http://evereth.home.pl/archiwum-pdf/FZ/2013/6/5.pdf


Harvoni - kolejna nadzieja dla zakażonych HCV

Wyobraźcie sobie terapię, która składa się  tylko z jednej tabletki dziennie, bez skutków ubocznych i po 12 tygodniach ujemny wynik HCV-RNA..Kolejny lek, który został już zarejestrowany daje taką możliwość. I znowu jak w przypadku samego sofosbuviru nie sposób się cieszyć, kiedy widzi się cenę terapii - prawie 100 tyś. dolarów za terapię 12 tygodniową i ponad 60 tyś. dolarów za terapię 8 tygodniową.

Więcej o tym i o innych lekach poczytacie na zaprzyjaźnionym blogu, który w całości poświęcony jest właśnie leczeniu i sprawom związanym z nowymi lekami:







Kalendarz

Popularne posty

Google+